Od rana rozprawiam się ze Śliwkami, którymi uraczył mnie mój Kochany. Tak wiec, powidła się smaza, 10 kg zamrażarce, 5 w słoikach no i jest także placek. Kocham, ubóstwiam i mogę zajadac dzień w dzień - śliwkowe ciacho.Dzisiejszy przepis podkradłam Dorocie z wypieków, trochę poprawiłam po swojemu i upiekłam. :) Pycha!
Skladniki na ciasto:
Śliwki, bez pestek, przekrojone na pól (nie za duzo, zeby nie zrobił się zakalec) - u mnie pól kg
1/2 cup cukru
1,5 cup maki (make przesiewam po odmierzeniu) pszennej
2 lyzki maki semoliny
1 lyzeczka maczki kukurydzianej
2 lyzeczki proszku do pieczenia
1 lyzka octu winnego
120 g masla miękkiego
3 jajka
3/4 cup mleka
cukier waniliowy 16 g
wykonanie:
Maslo utarłam z cukrem, dodałam jaja. Masa wygladala jakby się sciela. Nie zwazajac na nic, dodałam przesiana make pszenna z maczka kukurydziana i proszkiem. Miksowałam okolo 5 minut. Pozniej dodawałam mleko ciągle miksując. Na koniec semolinę i ocet. Wymieszałam. Masa wygladala jakby nie do końca się polaczyla. Wylałam na kwadratowa blaszkę, wylozylam owoce. Piekłam 40 minut w temp 180 stopni C. Patyczek byl suchy. Ostudziłam, nie dawałam ani pudru ani lukru, ale jeśli ktos lubi, to czemu nie, mozna dodac.
Smacznego!


Placek wyszedł smakowicie , wygląda jak by był bardzo delikatny i rozpływający się w ustach i z pewnością taki jest :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
dokladnie taki jest.. pyszny, polecam..
Usuń